Blog

Czytaj dalej

(nie)Zwykły wtorek. Otwieram oczy, spoglądam przez okno i … słów mi brak by opisać co widzę. Drzewa, gdzieniegdzie przebijająca się trawa … wszystko białe. ZIMOWA BAŚŃ.

Czytaj dalej

Czasami wydaje mi się , że wejście na Rysy traktowałam z przymrożeniem oka.  A po wejściu na sam ich szczyt osiągnę, stan euforii i wszystkie męczarnie odejdą w dal. Oj jak bardzo się myliłam. 

Czytaj dalej

30/53