SAYOGA CZYLI MATA KTÓRA JEST DZIEŁEM SZTUKI

SAYOGA CZYLI MATA KTÓRA JEST DZIEŁEM SZTUKI

Dla kogoś kto ma styczność z jogą od niedawna, wydatek rzędu kilku stów na akcesoria do jogi może znacznie zniechęcać do jej praktykowania.
Ja swój asortyment „gromadziłam” stopniowo. I od samego początku uznałam, że matę do jogi będę miała jedną z tańszych, bo przecież nie wiadomo co będzie z moją jogą za miesiąc.
Okazało się, że tak mi się ta joga spodobała, ale żal mi było dokupywać inną matę niż tą którą mam , gdyż wyszłam z założenia, że dopóki stara mata się nie zniszczy to nowej nie kupię. Odnoszę czasami wrażenie, że mój spadek zainteresowania Jogą był spowodowany tym, iż mata na której praktykowałam, była po dłuższym czasie uciążliwa. Mimo, starannego czyszczenia, wciąż przy niektórych asanach musiałam wyjść z pozycji, gdyż zwyczajnie się ślizgałam.

Ogromną radość sprawiła mi wiadomość, że otrzymam nową matę SAYOGA od YogaBazar. Wybrałam sobie kolor i z wielką ekscytacją oczekiwałam na paczkę. 

Po rozpakowaniu maty naszła mnie myśl: ta mata to dzieło sztuki ! Ta mata jest tak piękna, że podczas praktyki, pomoże mi całkowicie oddzielić się od świata zewnętrznego i listy zadań do zrobienia. 

Po pierwszej pełnej praktyce, miałam same przyjemne odczucia, bo poza jej „urokiem” mata jest niezwykle funkcjonalna, a znajdujące się na niej linie, pozwalają mi zachować równowagę i odpowiednie ułożenie nóg przy wielu asanach.
Mata jest antypoślizgowa, czyli to coś na czym mi najbardziej zależało, aby zachować pełną stabilizację przy energicznych przejściach.

Kilka faktów:
– do produkcji maty Sayoga Perfromance Mat wykorzystano poliuretan (odporny na blaknięcie kolorów i powstawanie odbarwień )
– dolna warstwa jest z naturalnego kauczuku (mata doskonale przylega do podłoża)
– unikalny, wygrawerowany laserowo print Alignment (ułatwia precyzyjne opanowanie techniki asan)
– nie używaj kremów nawilżających do rąk, spowoduje to zupełnie przeciwny efekt niż ten który mata zapewnia, będzie bardzo poślizgowa, a w matę wsiąknie sporo plam, których nie zetrzesz
– czyść matę dobrze wyciśniętą morką ścierką (nie używaj ostrych detergentów)

Gdybym mogła sobie dać jedną radę , rok temu kiedy zaczynałam z Jogą, na pewno powiedziałabym sobie : „Kaśka zainwestuj w dobrą matę, na pewno nie pożałujesz”. 

ZDJ. PAWEŁ CZYŻ

 

 

1 komentarz

przepiękne zdjęcia! jak zawsze u Ciebie 🙂
ale że tyle klimatu jogowego można przekazać w zdjęciach reklamujących matę.. nie spodziewałabym się 😉
temat mnie zaciekawił bo od początku maja prawie codziennie praktykuję jogę, bardzo się w to wciągnęłam i wręcz uzależniłam od tych jogowych praktyk 😉
i już doskonale rozumiem o czym piszesz – jak na zwykłej karimacie która świetnie sprawdza się pod namiot, podczas jogowych ćwiczeń.. jest czasem jak lodowisko 😉
póki co jednak nie jestem na etapie zakupywania specjalnej maty 😀 ale gdybym kiedyś sie nad tym zastanawiala – wróce tu do Ciebie po polecenie 😉

pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *