SPLICIARY NA FRIRAJDZIE – CZYLI DZIEŃ DRUGI

SPLICIARY NA FRIRAJDZIE – CZYLI DZIEŃ DRUGI

Dzień drugi ! Nas nie oszczędzał. Poprzedni dzień zebrał żniwo. Noc wcześniej „zapoznawałyśmy” się sącząc Jagusia, bimberek i inne odwadniające trunki. Ale oprócz spóźnienia, stawiłyśmy się zwarte by zmierzyć się z wiaterkiem.

Kolejny wieczór, mądrzejsze o zeszło-nocne wariactwa , spędziłyśmy w saunie, relaksując się i wcierając masła od YOPA ♥ Poszłyśmy spać o 22:00 SZALEŃSTWO ! Pobudka o 6;30 śniadanie i pędzimy na miejsce spotkania. Dolina Spalona -Rohacze. Tym razem kolejka działała, a my mogłyśmy szybko pokonać stok w siodle. By ciut powyżej stacji górnej, udać się na prawdziwy split, w towarzystwie tłusto padającego śniegu!! UUUUuu ale to było dobre !

Przynudzam? Okej, w takim razie obfita FOTORELACJA Z DNIA DRUGIEGO ! Pyk !

CALI I MEGA SZCZĘŚLIWI MELDUJEMY SIĘ NA DOLE !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *