SZYNDZIELNIA W ŚNIEGU

SZYNDZIELNIA W ŚNIEGU

Sypnęło!!! Jeszcze w Wigilię najbliższy świeży śnieg, był jakieś trzy godziny drogi autem. A od piątku mam go w zasięgu ręki.

Bo czterdzieści minut to pikuś.

W piątek, spakowałam syna, sanki i koleżankę. Naszym celem była Szyndzielnia ♥

{zdjęcia na którym jestem razem z synem, wykonała Ewa Płonka ♥}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *