PURE HAPPINESS

(nie)Zwykły wtorek. Otwieram oczy, spoglądam przez okno i … słów mi brak by opisać co widzę. Drzewa, gdzieniegdzie przebijająca się trawa … wszystko białe. ZIMOWA BAŚŃ.

W głowie rodzi się myśl.

 

Przygotowuję śniadanie, a tuż za mną pojawia się mały człowiek. Obejmuje mnie swoimi ramionami i wita czule.

Cześć synku, widziałeś jak pięknie jest za oknem?

Podnoszę go i razem spoglądamy na zimową krainę. Jest przepięknie. Bardzo leniwie pałaszujemy śniadanie i powoli zbieram ciuchy do wyjścia z domu.

Zaparzam herbatę, dodaję mnóstwo cytryny i wlewam do termosu. Na zewnątrz około -4. Przyda się w trakcie spaceru.

Myślę sobie, ah jak dawno nie byłam nad Śmieszkiem, to takie nasze „lokalne bajorko”. Obecnie zamarznięte. Ale lokalizacja na uboczu, nie powinno być dziś tłocznie.

Pakujemy plecak, aparat, PSA i ruszamy. Sfotografować kolory zimy. Sami zobaczcie jaki piękny był dziś dzień ♥

♥ ściskamy Was gorąco !

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *